*lubię wyraz amatorka, gdyż idealnie oddaje on urok mojego jestestwa
szmata,szmaty,szmacie,szmatę,szmatą,szmacie,szmato!- mowię z tym impetem kobiet nerwowych
w taki oto sposób przebiega ma deklinacja
w stanie dosyć ciężkiego wkurwienia, kiedy to przychodzi mi
prasować tę oto granatową koszulę megasuperekstra
no bo przecież z inditeksu, ze 'stradiego’ na dodatek [jak ja nie znoszę tego skrótu myślowego!]
a, ze dysponuję zelazkiem za jakieś 30 zł z tesco, czy tez z innego dyskontu wielobranżowego
a, ze dysponuję zelazkiem za jakieś 30 zł z tesco, czy tez z innego dyskontu wielobranżowego
moja frustracja, wierzcie mi, za kazdym razem sięga zenitu
koszulina lata po całym pokoju ciskana siłą nienawiści
fot. Paweł Bielecki
*a jednak mam klasyczną skoliozę
shirt: stradivarius
blouse: troll
leggins: new yorker
shoes: bronx
scarf: vintage [od babci]

